zielono mi!

Wiem, że wszyscy z utęsknieniem czekają na wiosnę, za oknem niestety jest na razie biało i niezbyt przyjemnie. Pomyślałam sobie, że warto z tej okazji zazielenić sobie samopoczucie 🙂

intensywnie zielone energetyczne smoothie

5 kiwi, obranych i przekrojonych w pół
pół ananasa świeżego, obranego i pokrojonego na mniejsze części
1-2 łodygi selera naciowego
natka pietruszki – listki z 3-4 łodyżek
odrobina wody

 Miksujemy wszystkie składniki do uzyskania jednolitej konsystencji. Powyższe składniki pozwalają na przygotowanie jednej większej porcji.

Ten cudownie gęsty napój daje nam ogromną ilość witamin takich jak A, B, C, PP,  minerały takie jak żelazo (pietruszka i seler naciowy to jedne z lepszych roślinnych źródeł żelaza), miedź, mangan, potas, cynk, fosfor,

Pity regularnie pomaga oczyszczać organizm i wygładza skórę.

To świetny pomysł na zdrowe i sycące drugie śniadanie 🙂

Justyna

koktajle białkowe

Właśnie wróciłam z treningu – dziś były to zajęcia o nazwie Final Cuts – trening typowo wzmacniający ze sztangą i ciężarkami. Dużo wyciskania, przysiadów i brzuszków. Ponieważ dodatkowo drogę na trening i do domu pokonałam na rowerze, wróciłam okropnie zmęczona 🙂

Po każdym treningu, zwłaszcza siłowym należy dostarczyć organizmowi białka, oraz dodatkowo (zwłaszcza jeśli był to trening wytrzymałościowy) nasze ciało potrzebuje szybkiej energii – tu najlepiej sprawdzą się owoce świeże lub suszone. Ja zjadłam pomarańczę i zaczęliśmy robić koktajl białkowy:

1 miarka białka sojowego (nie polecam czekoladowego)
2 banany
1 pomarańcza
1-2 kiwi
1/4 szklanki ekstraktu z aloesu
mleko roślinne – u nas to było około 0,5l – 0,75 l mieszanki sojowego i owsianego

Wszystko miksujemy do momentu otrzymania koktajlu. Pijemy przed i po treningu (przed treningiem należy oczywiście odczekać przynajmniej pół godziny zanim zaczniemy ćwiczyć, albo po prostu wypić niewiele).

To tylko jedna z wielu możliwych kombinacji smakowych, nie bójcie się eksperymentować w poszukiwaniu idealnego koktajlu 🙂

Smacznego!

wegańskie brownie bez cukru

Jakiś czas temu kupiłam sobie piękną silikonową formę do ciasta w kształcie serca. W końcu trzeba było ją wypróbować!

Upiekłam zatem wegańskie brownie bez cukru. Przepis podstawowy wzięty z puszka.pl (był z cukrem), zmodyfikowany nieco na moje potrzeby 🙂

2 szklanki mąki (dałam jedną białej, jedną pełnoziarnistej)
1 szklanka daktyli, namoczonych i zmiksowanych
1 banan
1/2 szklanki kakao
1 łyżeczka soli
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 szklanka wody (wzięłam tą z moczenia daktyli)
odrobina oleju roślinnego (użyłam rzepakowego nierafinowanego)
aromat waniliowy

(można dodać też orzechów lub kawałki czekolady)

pieczemy w 180 C przez 15-30 minut (piekłam 15min, ale przyda się więcej – ale tu ostrożnie, pieczone za długo twardnieje)

moje ciasto wygląda tak:


Jest bardzo wilgotne, delikatnie słodkie (z wyczuwalną nutą daktyli). Bardzo lekkie – można jeść i jeść 🙂

Wydaje mi się, że byłoby równie smaczne, gdyby wodę zastąpić mlekiem sojowym lub innym (może kokosowym?). Spróbuję następnym razem!

Poniżej przedstawiam też zdjęcie mojego sobotniego śniadania – tyle pięknych kolorów i smaków, od razu chce się żyć 🙂

 Justyna