genialne ciasto czekoladowe

Uwielbiam improwizować w kuchni. Wtedy właśnie powstają najlepsze przepisy! Wczoraj stworzyłam moje najlepsze ciasto czekoladowe, nieskromnie mówiąc 🙂 Nie zawiera ani grama cukru, a mimo to jest bardzo słodkie. Nie zawiera też żadnego mleka, mimo to jest mocno wilgotne.

Genialne ciasto czekoladowe

100 gram migdałów
szklanka mąki pełnoziarnistej
100-150 gram daktyli bez pestek
2-3 duże łyżki musu jabłkowego
1/2-2/3 szklanki żurawiny suszonej
1/3 szklanki kakao
1/5 szklanki oleju dobrej jakości

Migdały blendujemy na proszek. Daktyle namaczamy na 10-15 minut, po czym też blendujemy na gładką masę. Do dużej miski wrzucamy po kolei wszystkie składniki i mieszamy dokładnie, żeby się połączyły.

Ciasto przekładamy do keksówki uprzednio wysmarowanej tłuszczem i wysypanej bułką tartą/otrębami. Pieczemy około 50 minut w 200C. Ciasto tak czy tak będzie wilgotne, ale powinno smakować jak upieczone, a nie surowe 🙂 Łatwo to wyczujecie 🙂

Jest obłędne… Komuś kawałek? 😉

koktajl na mleku ryżowym z gryką i rabarbar :)

Byłam dziś rano na siłowni i po przyjściu do mieszkania zaczęłam robić koktajl białkowy. Wczoraj kupiłam mleko ryżowe z gryką (dzięki MeLaski !), które okazało się pyszne w smaku (choć zupełnie inne od tych mlek, które dotychczas piłam – bo posiada wyczuwalny posmak kaszy gryczanej.

Gryczany koktajl białkowy

2 banany
6 daktyli
250 ml mleka ryżowego z gryką
250 ml wody
maca w proszku – jedna łyżka
białko sojowe w proszku – jedna porcja (30 gram)
kakao lub karob – 2 łyżki

Wszystko miksujemy i delektujemy się smakiem 🙂

Wczoraj zrobiłam też szybkie ciasto z rabarbarem. Przepis na samo ciasto wzięłam z Puszki (link tu – klik), tyle że zrobiłam go trochę więcej, żeby mieć jeszcze na kruszonkę 🙂
Rabarbar umyłam, pokroiłam na mniejsze części i gotowałam, aż zmięknie i odparuje większość wody. W połowie gotowania dodałam też suszoną żurawinę – około garści. Uwaga: rabarbar jest kwaśny, więc jeśli chcemy mieć słodkie ciasto, to dodajemy cukru (u mnie około 1/3 szklanki trzcinowego), ewentualnie używamy słodu lub melasy. Nie miałam niestety nic innego prócz cukru (i daktyli, ale tego połączenia się trochę obawiałam – pewnie niepotrzebnie).
Po wyrobieniu ciasta upiekłam spód (10 minut na 200C), nałożyłam owoce, przykryłam kruszonką i piekłam jeszcze 10-15 minut.

Słodka, pochmurna niedziela :-)))

szparagove love :)

Jak wiecie, najlepiej jest kupować owoce i warzywa lokalne i sezonowe. Ja nie robię tak w 100%, bo ciężko mi nie jeść cukinii czy pomidorów całą zimę, ale staram się trzymać tej reguły w przypadku jak największej ilości gatunków warzyw czy owoców. Maj to dla mnie taki miesiąc, w którym w końcu zjem szparagi (i rabarbar, o którym mowa będzie w następnym wpisie 🙂 ).

Uwielbiam zielone szparagi – są delikatne i intensywnie zielone. Jest z nimi też mniej roboty niż z białymi. Moja propozycja to ekspresowa wręcz przekąska (lub obiad, jeśli coś do tego dołożycie).

Sezamowe szparagi

szparagi zielone 0,5kg
sezam
sos sojowy
olej sezamowy
sok z cytryny
oliwa

Szparagi myjemy, odcinamy zbyt łykowate końcówki (u mnie ok 3-4 cm, ale można mniej).  Kroimy na mniejsze kawałki (można także zostawić w całości, będą wyglądały pięknie). Na patelni prażymy sezam, dodajemy oliwę i wrzucamy szparagi (bez główek, które dorzucicie pod koniec). Polewamy sosem sojowym i sokiem z cytryny – ilość wedle uznania. Mieszamy i smażymy przez 4-5 minut. Wyłączamy ogień, polecamy odrobiną oleju sezamowego. Podajemy na kolorowym talerzu 🙂

Szparagi smakują trochę jak młody, zielony groszek. Rewelacja.