uzależniające chipsy z jarmużu

Od kilku dni namiętnie czytam bloga This Rawsome Vegan Life – jest bardzo inspirujący! Zakupiwszy pięknego jarmużu w sklepie ekologicznym Melasa (który mogę Wam z czystym sumieniem polecić, bardzo tanie eko owoce i warzywa) postanowiłam zrobić chipsy z tego pięknego liścia 🙂
Emily z powyższego bloga używa dehydratora i jej przepis na sos jest trochę inny. Ja upiekłam chipsy w piekarniku, nie zmienia to faktu, że mogę się z nią zgodzić – te chipsy są uzależniające! Pomyślcie sobie – totalnie zdrowa przekąska – a jednak chrupie 😉  Polecam kupić dużo jarmużu, bo to wciąga!

 Jarmużowe chipsy

jarmuż – u mnie jeden pęk
drożdże odżywcze nieaktywne – 1/3 szklanki
przyprawa curry – 1 łyżeczka
olej dobrej jakości  i woda – do rozrzedzenia
sól, pieprz, czosnek w proszku

Mieszamy składniki w proszku, dodajemy trochę oleju (ze 2-3 łyżki), resztę uzupełniamy wodą – konsystencja powinna być podobna do śmietany. Jarmuż płuczemy i dzielimy na mniejsze cząstki, oczywiście bez łodygi. Łączymy z sosem i mieszamy dokładnie – najlepiej rękami, tak, aby każdy kawałek jarmużu był pokryty sosem.
Wykładamy na papier do pieczenia i pieczemy około 15 minut w temperaturze 200C – warto co jakiś czas podglądać, czy się nie spaliły.

Jemy…i jemy…i jemy.

Smacznego.

Justyna

borówkowy tofurnik na surowym spodzie

Jaka ze mnie była szczęściara, kiedy mój M. przyniósł ponad 2,5kg borówek amerykańskich. Tak naprawdę czekałam tylko na ten moment, żeby w końcu zabrać się za ciasto bez pieczenia. Ba, za mój pierwszy w życiu tofurnik – i to nie byle jaki, bo miał być zrobiony na spodzie surowym i bez cukru. Wyszedł. Wyszedł idealny, masa serowa lekko kwaśna, za to spód nieziemsko słodki. 
 Borówkowy tofurnik

na spód: zainspirowana Hard Menstruation (przepis tutaj: klik )
1 szklanka daktyli
1 szklanka wiórek (wiórków?:)) kokosowych
kilka orzechów nerkowca i migdałów
Wszystko miksujemy w blenderze na gładką masę. Ja namoczyłam daktyle, ale warto namoczyć też orzechy, jeśli ich używacie. Wykładamy masą formę.
na masę ‘serową’:
1 opakowanie tofu naturalnego, odsączonego
1 szklanka borówek amerykańskich
1/3-1/2 szklanki masy migdałowej powstałej po zrobieniu mleka (do zagęszczenia)
Ponownie, powyższe 3 składniki miksujemy do uzyskania jednolitej masy. Wykładamy na spód, ozdabiamy borówkami i wkładamy do lodówki na kilka godzin przynajmniej.
Uwaga, moje ciasto trochę puszczało wody – to nic strasznego, po prostu trzeba odsączać 🙂
Voila!
Justyna

surowy krem czekoladowy

Wzięłam na warsztat klasyk, jakim jest surowy krem/budyń z awokado, bananów i kakao. Przepis jest banalnie prosty, kluczem jest tutaj odpowiednia ilość wody. Ważne też, by awokado i banany były dojrzałe.

To idealny deser, kiedy macie ochotę na budyń czekoladowy. Awokado ze swoją maślaną konsystencją odnajduje się w tym dość zaskakującym na pierwszy rzut oka połączeniu. Nie ma w nim białego cukru, sztucznych zagęstników i polepszaczy smaku,  tylko same zdrowe składniki.

Surowy krem czekoladowy

1 awokado
2 banany
Kilka daktyli, namoczonych
2-3 łyżki kakao/karobu

Woda

Miksujemy wszystkie składniki i stopniowo dodajemy wody. Można schłodzić w lodówce. Ozdabiamy i zjadamy ze smakiem 🙂

Justyna