10 produktów, które jem na okrągło

Chyba każdy ma swoich faworytów, jeśli chodzi o jedzenie. Bez względu na to, jaką dietę stosuje. Bo czym w ogóle jest dieta? Cały czas słyszy się o “diecie wegańskiej”. Czy to znaczy, że ktoś na takiej diecie się odchudza? 🙂 Nie, a przynajmniej zazwyczaj nie. Dieta to chyba przede wszystkim sposób odżywiania się, niekoniecznie mający na celu zgubienie paru kilogramów. Dieta wegańska to synonim diety roślinnej. Plant-based diet. Moje ulubione określenie. Samej takiej diety jest kilka, jeśli nie kilkanaście wariacji – surowa, wysokowęglowodanowa, niskotłuszczowa i tak dalej. 
Szczerze mówiąc, boję się skrajności w odżywianiu. Moje menu jest proste, wręcz banalne. Sama gotuję łatwe i raczej szybkie potrawy. Kiedy jestem w restauracji, lubię dziwaczyć. Uwielbiam próbować nowych smaków, szczególnie upodobałam sobie podróbki produktów odzwierzęcych. Kocham kuchnię azjatycką. Jestem fanką ziemniaków i oddam dużo za smak letnich pomidorów. Are you feeling me?
Zapraszam do przeczytania mojej listy top 10 produktów, które zżeram/spijam regularnie.
1. Ziemniaki
No, a jakby inaczej? Jem je praktycznie codziennie. Najczęściej w postaci pieczonych frytek, z odrobiną oleju, solą i innymi przyprawami. Nie lubię gotowanych. Oddam królestwo za dobre placki ziemniaczane. Podobno jestem żywym przykładem na to, że ziemniaki nie tuczą 🙂 Trust me, jem ich dużo
Ziemniaki słyną z tego, że są super bogate w witaminę C. Dodatkowo to źródło potasu, magnezu, wapnia, żelaza i fosforu. Są niskokaloryczne i lekkostrawne. Zasadotwórcze. Oczywiście najwięcej dobroci jest tuż pod skórką, więc lepiej jej nie obierać.
2. Wielka warzywna czwórka
Jeśli robię coś z warzywami na ciepło, to możecie mieć pewność, że użyję właśnie tych. Pomidor, pieczarki, papryka i cukinia. W lecie pyszne leczo, w zimie rozgrzewający gulasz. Każde z tych warzyw to bomba witaminowa. Mogę jeść je non-stop.
3. Płatki owsiane
Owsianka to jedno z dwóch moich propozycji śniadaniowych. Gotuję płatki owsiane górskie na wodzie, z odrobiną soli, kurkumą, rodzynkami lub daktylami i słonecznikiem. Czasem dodaję wiórki koko. Po nałożeniu do miski do środka wkładam łyżkę masła orzechowego, parę kostek gorzkiej czekolady, świeże owoce (banan, czasem kiwi lub truskawki), polewam syropem klonowym i posypuję chia lub zmielonym siemieniem lnianym. Powiecie, że masa kalorii? W du…żym poważaniu mam kalorie 🙂
4.  Banany
To chyba mój ulubiony owoc. Mogę zjeść zawsze i wszędzie. Dodaję do koktajli i ciast. Banan jest sycący i odpowiednio słodki. Idealny posiłek przed- i potreningowy 🙂 
5. Kiszony (+ małosolny) ogórek i kiszona kapusta
Uwielbiam kiszonki. Ogórek kładę na chleb i do sałatki, kapustę jem samą lub do obiadu. Naturalne źródło odporności. Pamiętajcie, że wybieramy kiszone, a nie kwaszone. 
6. Czosnek
Przyprawa, którą dodaję wszędzie, z wyjątkiem ciast 😉 Bardzo, ale to bardzo lubię ten smak. Najchętniej dodaję go do wszelkiego rodzaju duszonych warzyw, gulaszy, na pieczony chleb, do sosów. Pewnie wiecie, ale to naturalny antybiotyk – działa antybakteryjnie. 
7. Dobry chleb
Co to znaczy dobry chleb? W moim przypadku to taki na zakwasie, idealnie bez drożdży. Żytni. Ciężki. Wilgotny. Z ziarnami. Z chrupiącą skórką na zewnątrz. Taki chleb mogę jeść codziennie. Maczam go w ulubionej oliwie lub oleju rzepakowym, na to pomidor lub ogórek kiszony. Niebo w gębie. Nie wierzcie ludziom, którzy mówią, że chleb jest niezdrowy i tuczy. Dobry chleb jest…dobry 🙂
 
8. Woda
Kiedyś uwielbiałam wodę gazowaną. Teraz piję ją od święta, a na co dzień korzystam z filtra i piję kranówę. Kocham też jasnoniebieską Piwniczankę <3 Staram się pić te przepisowe 2 litry dziennie. Dlaczego? Bo myślę, że moje ciało tego potrzebuje. Czuję się lepiej, kiedy piję dużo wody. Rozpoczynam dzień od przynajmniej kilku łyków. Dążę do tego, by przed pierwszym posiłkiem wypijać 0,5 litra wody. Woda oczyszcza, dodaje energii. Pomaga pracować lepiej naszym nerkom. Dodaje skórze blasku, napina ją pięknie.

9. Zielona herbata
Oczywiście bez cukru. Bardzo pasuje mi jej smak. Obecnie rozkoszuję się herbatą firmy Clipper, którą otrzymałam od koleżanki. Zielona herbata to masa antyoksydantów. Dzięki niej będę młodsza 😀 a tak na poważnie, to ma dużo fajnych właściwości. Garbniki, które mają działanie antynowotworowe. Fluor i witaminy C, E oraz B. Podobno wspomaga odchudzanie. Działa moczopędnie, co przyspiesza wydzielanie toksyn. Ogólnie jest cudowna 🙂
Polecam Wam pić herbaty liściaste, bo przede wszystkim są smaczniejsze. Mają też więcej dobroczynnych właściwości. Dodatkowo większość torebek jest bielona chemicznie i ma w sobie dużo dziadostwa.
10. Soczewica czerwona
My weganie, i zresztą nie tylko my, powinniśmy jeść strączki. Na nasze nieszczęście większość fasol trzeba najpierw długo moczyć, a potem długo gotować. Z pomocą przychodzą puszki lub soczewica czerwona. Kocham ją! 😀 Najbardziej smakuje mi taka rozgotowana, w formie gęstego dhalu, lub też jako zupa gęścioch. Robię z niej też naleśniki a la masala dosa (bez ryżu). Jeśli ktoś Was zapyta, skąd bierzecie białko – to odpowiedzcie – z soczewicy, bo ma go dużo 🙂 Poza białkiem, znajdziecie w niej jeszcze kwas foliowy i potas w dość dużych ilościach. 
Zawiera potas, żelazo i magnez oraz witaminę A, C, K, PP i B1, beta karoten.

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/Cukinia-wartosci-odzywcze-i-przepisy-na-dania-z-cukinii_34738.html

Zawiera potas, żelazo i magnez oraz witaminę A, C, K, PP i B1, beta karoten

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/Cukinia-wartosci-odzywcze-i-przepisy-na-dania-z-cukinii_34738.html

Zawiera potas, żelazo i magnez oraz witaminę A, C, K, PP i B1, beta karoten

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/Cukinia-wartosci-odzywcze-i-przepisy-na-dania-z-cukinii_34738.html

Jakich Wy macie faworytów? 🙂

Leave a comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *