CSSconfEU & JSconfEU 2018 – jak było?

Wracam po dłuższej przerwie. Dużo się działo. A ja po prostu, zwyczajnie, nie miałam weny do pisania postów. Pojawiło się parę tematów w międzyczasie, o których na pewno chciałabym napisać. Zaczynamy od mini relacji z konferencji programistycznej, na której miałam przyjemność być na początku czerwca.

IT i Berlin – czy może być lepsze połączenie? Ano właśnie. Na  CSSconf EU and JSconf EU znalazłam się dlatego, bo parę miesięcy wcześniej zaaplikowałam o stypendium. Zagraniczne konferencje są dość drogie – tutaj jeden dzień kosztował ok 400 euro. Na początku maja dostałam info, że niestety się nie dostałam, a jakiś tydzień czy dwa później organizatorzy napisali, że jednak mają dla mnie miejsce. Niezwykle mnie to ucieszyło i szybko ogarnęłam sobie dojazd, urlop na piątek i nocleg. Wyjazd po kosztach, jak to u mnie zazwyczaj – przejazd nocą Polskim Busem w obie strony i nocleg w hostelu St Christopher’s Inn. Planowałam Couchsurfing, ale niestety nie wypaliło. Na szczęście prowadząc firmę, mogę dojazd i nocleg wpisać w koszty 🙂

Całość odbywała się w Arena Berlin, pięknym, industrialnym budynku położonym nad rzeką Szprewa, niedaleko Treptower Park. Klimat świetny, choć brak klimatyzacji dokuczał (przez weekend było około 30 stopni dzień w dzień). Tak czy inaczej zachwycałam się architekturą Berlina jak zwykle, nieustannie. Zaraz obok znajduje się też miejski basen – położony na (!) rzece. Genialne rozwiązanie.

Konferencja została przygotowana z rozmachem, zwłaszcza część poświęcona językowi JavaScript. Wielkie otwarcie, muzyka na żywo naprawdę zrobiły wrażenie. Dodatkowo, masa różnego rodzaju freebiesów, kawa i napoje chłodzące w nielimitowanej ilości, oraz przepyszny wegetariańsko-wegański bufet (śniadania, lunche, przekąski i kolacje). Czułam się bardzo rozpieszczona 🙂

Miałam przyjemność rozmawiać z kilkunastoma osobami z całego świata. Bo musicie wiedzieć, że na konferencję pojechałam sama – nie znałam tam totalnie nikogo. Ale już w piątek rano poznałam pierwszą nową osobę przy kawie 😉 Ogólnie towarzystwo niezwykle sympatyczne, uśmiechnięte i otwarte. Mocno zróżnicowane, mocno multikulti. Były nawet dziewczyny z Korei Południowej i Australii, choć najwięcej osób oczywiście z Europy. Wśród prelegentów natomiast dużo osób z USA.

Z rzeczy, które zapamiętam na pewno, to kobiety mówiące tak niskim głosem, że gdybym ich nie widziała, to pomyślałabym, że to mężczyźni, toalety „all genders” i genialne prelekcje. Chyba najbardziej w pamięć zapadły mi te poniżej:

  • Ryan Dahl – 10 things I regret about Node.js – twórca node.js mówił o tym, co wg niego mógł zrobić lepiej, projektując node’a – a co było totalną porażką (np. index.js :D, czy node modules). Było to bardzo ciekawe – poznać spojrzenie twórcy na swoje dzieło. Zobaczcie całość tutaj
  • Katie Fenn – Securing your site like it’s 1999 – zabawny wykład na temat tego, jak kiedyś traktowano zabezpieczenia strony i jak można było hakować Internet. Pouczające 🙂
  • Charlie Gerard – Look mum, no hands! – o tym, jak można korzystać z komputera za pomocą mimiki i komend wydawanych w myślach.
  • Tara Vancil – Imagine this: a web without servers – czyli o sieci p2p. Tara razem z dwójką innych osób stworzyła bezserwerową przeglądarkę – Beaker
  • Remy Sharp – Using a modern web to recreate 1980s horribly slow and loud loading screens – ostatnia prelekcja, która zamykała konferencję. Wzorując się na grach z lat 80, autor stworzył narzędzie. które umożliwiło mu niesamowitą zabawę ze zdjęciami.

 

Ogólnie bardzo mi się podobało i z wielką przyjemnością wrócę za rok 🙂 Link do strony konfy



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

8 + thirteen =