Jak zacząć programować – dekalog dla kobiet i nie tylko

Jak zacząć programować? Jak rzucić korpo i nauczyć się Rubiego? Czemu jesteś taka odważna? Tego typu pytania dostaję dość regularnie w formie offline i online. Pomyślałam sobie, że dziś opowiem Wam trochę o tym, jak ja zaczęłam swoją przygodę z kodzeniem i co polecam dla osób początkujących. Z góry mówię, że żadna ze mnie wybitna programistka – ciągle się uczę, ciągle uważam się za późniego juniora. Jeszcze długa droga przede mną, co nie przeszkadza mi się trochę powymądrzać 😉

Poniższy dekalog zaprezentowałam już jakiś czas temu uczestniczkom kolejnej edycji Django Girls w Krakowie, dziś czas na pokazanie tego światu. Ja napisałam go z myślą o dziewczynach i kobietach, które zaczynają programować, ale uważam, że owe zasady są bardzo uniwersalne.

Zdaję sobie też sprawę, że polecam Wam konkretne języki i frameworki, a o innych nie wspominam ani słowem – pls don’t hate, piszę o tym, na czym się mniej więcej znam.

I Nie bój się – poradzisz sobie

Ten punkt kieruję w szczególności do dziewczyn. Wiele z nas uważa, że nie ma ścisłego umysłu, że programowanie jest trudne i nigdy sobie nie poradzą. Programowanie jest trudne – zgadzam się. Czy potrzeba do niego tzw. ścisłego umysłu? Nie wydaje mi się.

Według mnie nauka programowania to tylko kwestia samozaparcia, bycia konsekwetnym i odpowiednia motywacja. Z drugiej strony, umiejętność programowania a bycie dobrym programistą to niekoniecznie to samo.

Nie trzeba także studiować informatyki lub pochodnych, żeby kodzić. Wszystkiego można się nauczyć samemu. Nie jestem fanką płatnych kursów typu CodersLab. Mi osobiście byłoby trochę szkoda kasy, w momencie kiedy cała wiedza jest dostępna w necie za darmo.

II Frontend czy backend? Nieważne

Myślisz, że chcesz programować, ale nie wiesz od czego zacząć? Pomyśl, do czego programowanie ma być Ci potrzebne. Chcesz robić strony internetowe? Tworzyć szpanerskie aplikacje dla startupów? Pracować ze sztuczną inteligencją?

Jeśli nigdy wcześniej nie miałaś styczności z kodem, to zacznij od podstaw – HTML, CSS. Później Javascript. Zostań tu, jeśli Ci się spodoba i zacznij ogarniać jakiś fajny framework lub bibliotekę – u mnie na tapecie React <3

Idziesz głębiej? Pomyśl o Pythonie lub Rubim jeśli marzy Ci się tworzenie aplikacji internetowych (do tego koniecznie framework typu Django lub Ruby on Rails – ja tak zaczynałam).

To nieistotne, czy zajmiesz się frontendem czy backendem, najważniejsze, żeby Twój wybór Cię faktycznie kręcił i kodzenie w nim sprawiało przyjemność.

III Pytaj o to, czego nie wiesz

No ok, ale przecież ja nic nie wiem. Co mam zrobić, jak pojawi się jakiś błąd? Skąd wiedzieć, jak coś zainstalować?

Spokojnie. Tak jak wyżej pisałam – w necie jest wszystko. Uważam, że w pracy programisty niezwykle istotna jest umiejętność korzystania z Google. Dodatkowo, istnieje genialne stackoverflow.com, dzięki któremu rozwiązałam już masę swoich problemów. Prawdziwe kodzenie zaczyna się wtedy, kiedy nie znajdujesz rozwiązania problemu w Internecie 😉

IV Miej wokół siebie ludzi

Wujek Google to jedno, pomoc w postaci człowieka też jest przydatna. Polecam na początek znaleźć sobie mentora lub osobę, która pomoże, kiedy wszystkie źródła internetowe zawodzą. Najlepiej jeśli będzie to ktoś doświadczony. Może pomóc również zadawanie pytań na forach lub grupach FB, zanim jednak to zrobisz, użyj wyszukiwarki – być może takie pytanie już się pojawiło.

V Socjalizuj się i wspieraj

Kiedy zaczynasz i dopiero wchodzisz w branżę, to fajnie jest pojawiać się na różnego rodzaju wydarzeniach. Dowiesz się nowych informacji i poznasz ludzi. To może się później przydać, kiedy będziesz szukać pracy. W momencie gdy coś już umiesz – dziel się wiedzą. Nie zniechęcaj.

VI Ucz się nieustannie. Za darmo

W Internecie można znaleźć masę darmowych kursów, tutoriali i książek. Osobiście zaczynałam od codeacademy.com, codeschool.com, egghead.io . Jeśli chodzi o HTML/CSS/JS – dokumentacja jest na tyle świetna, że zazwyczaj zapoznanie się z Mozilla Developer Network oraz docsami frameworków wystarczą. Oczywiście, jeśli jesteście kompletnymi świeżynkami, ogarnijcie wpierw tutoriale.

VII Ogarnij Linuxa i gita

Jeśli planujecie kodzić, to prędzej czy później trzeba będzie przesiąść się z Windowsa na Linuxa lub Maca. Tańszą opcją jest oczywiście Linux, chyba, że jesteście już dumnymi posiadaczami sprzętu z jabłkiem w logo. Czy to Linux czy Mac, na początek zapoznajcie się z terminalem i jego podstawowymi komendami. To jest bardzo podstawowa i obowiązkowa wiedza. Tak samo git, czyli system kontroli wersji – najlepiej na przykładzie Githuba. Github tak poza tym będzie waszym portfolio. Generalnie, w IT liczy się to, co umiecie – więc fajnie jest mieć choć jeden lub dwa projekty do pokazania.

VII Praktykuj zawzięcie

Naprawdę, nie potrzebujecie kończyć studiów, żeby programować. Bardzo fajną alternatywą jest Odin Project oraz Free Code Camp. Dodatkowo, masę darmowych kursów znajdziecie też na i EdX. Teoria swoją drogą, ale najważniejsza jest praktyka. Piszcie dużo swojego kodu i analizujcie czyjś kod – chociażby na Githubie. Projekty, projekty, projekty. Tak nauczycie się najwięcej. Z góry mówię, że najwięcej czasu pewnie przyjdzie Wam poświęcić na szukanie błędów. Dlaczego to nie działa? Dlaczego to działa? Ogarnijcie też Dev Tools – najlepiej na Chrome. Umiejętność debuggowania jest na wagę złota.

IX Nie trać swojego stylu

Punkt kierowany głównie dla kobiet. To, że wchodzicie w branżę ciągle jeszcze opanowaną przez facetów, nie znaczy, że musicie się zachowywać tak, jak oni. Pozostańcie sobą, zaznaczajcie swój styl. Zróbcie sobie fajne i oryginalne CV. Komunikujcie się otwarcie.

X Podążaj za głosem serca

Tak, wiem, straszne cliché, ale dużo w nich prawdy. Jeśli czujecie się źle w obecnej pracy, zawodzie itp., zmieńcie to. Czasem jest to nieco prostsze, czasem wymaga trochę więcej wysiłku. Kiedy rzucałam korpo, miałam naprawdę dobrą sytuację zawodową – umowa na czas nieokreślony, fajny zespół, ekstra klienta. Mimo to, czułam się nieszczęśliwa – realizowałam swoje pasje po godzinach pracy, kiedy byłam już dość zmęczona. Bardzo mnie to frustrowało, bo to, co robiłam w pracy, niezbyt mnie interesowało i nie czułam potrzeby rozwoju, wspinania się po kolejnych szczeblach kariery. Porozmawiałam szczerze z szefem, zgodziłam się na dłuższy okres wypowiedzenia i poczułam ogromną ulgę (mimo, że wtedy jeszcze nie wiedziałam, co będę dalej robić zawodowo, programowanie pojawiło się parę miesięcy później). Potrzebowałam mniej więcej dwóch lat, żeby ogarnąć się finansowo w nowej branży. Ten czas był cholernie stresujący i momentami nieprzyjemny, ale nie żałuję zmiany.

 

Mam nadzieję, że moje spostrzeżenia i wskazówki okażą się dla Was pomocne. Co o nich myślicie?

W razie pytań, wątpliwości, zapraszam do kontaktu na maila.



2 thoughts on “Jak zacząć programować – dekalog dla kobiet i nie tylko”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

17 + thirteen =