Weganizm dla początkujących

Witamy w roślinnym świecie!

Weganizm dla początkujących – czyli kompedium wiedzy dla tych, którzy dopiero zaczynają. Zacznijmy od tego, że dieta roślinna nie jest trudna, wbrew obiegowej opinii. Przyznaję, wymaga trochę planowania – ale to nic w porównaniu z tym, co zyskujemy.

Przykładowe korzyści płynące ze zmiany sposobu odżywiania

–  schudniesz/utrzymasz stałą wagę bez konieczności głodzenia się – produkty roślinne są w większości niskokaloryczne i zawierają masę dobroczynnego błonnika
– dzięki eliminacji nabiału poprawisz stan swojej cery
– zmniejszysz ryzyko zachorowania na cukrzycę typu 2, choroby serca i niektóre odmiany raka (jak np. rak jelita grubego)
– jeśli chorujesz na coś przewlekle, to jest duża szansa, że dieta roślinna Cię nieco podleczy (jeśli nie wyleczy całkowicie, bo dużo chorób związanych jest z naszym sposobem odżywiania)
– spróbujesz wielu dziwnych potraw i składników, dzięki czemu Twoja dieta będzie urozmaicona, kolorowa i zdrowa
– Twój ślad węglowy się zmniejszy – zaczniesz realnie dbać o Ziemię
– staniesz się prawdziwym przyjacielem zwierząt
Przekonałam Cię? Myślę, że tak. Przejdźmy zatem do następnego kroku.
Kwestia niezwykle istotna: jedzenie. Zacznij się już lepiej przyzwyczajać do pytania rodziny i znajomych „Ale co Ty jesz??”. Jest jeszcze „A skąd bierzesz białko?” oraz „Ale przecież człowiek jest mięsożerny, czemu jesz trawę?”. Serio, te pytania będą Ci towarzyszyć do momentu, kiedy cały świat przejdzie na dietę roślinną 😉
Zatem co ja właściwie jem?!
źródło: https://i.warosu.org/data/ck/img/0054/13/1399367804484.jpg

 

źródło: http://blacksgoingvegan.com/wp-content/uploads/2014/03/vegan-bacon.jpg

 

źródło: http://www.peta2.com/wp-content/uploads/2013/04/what-do-vegans-eat-answer.jpeg

Na czym polega dieta wegańska?

No dobrze. Cała filozofia sprowadza się do tego, że jesz wszystko poza mięsem (oraz rybami i owocami morza, tak, to też są żywe stworzenia; tak – kurczak i wątróbka to też mięso), jajkami oraz wszelkiego rodzaju nabiałem (ser, mleko, maślanka, jogurt, masło itd). W praktyce oznacza to też, że już nigdy nie zjesz czipsów Lays o smaku zielonej cebulki, bo zawiera laktozę (=mleko) czy czekolady Milka. To na początek. Jak już się trochę ogarniesz w swojej nowej, wegańskiej rzeczywistości, to zaczniesz zwracać uwagę też na to, żeby nie kupować produktów, które zawierają żelatynę, smalec, nie zjadać maminych zupek gotowanych na kościach i tym podobne. Dużo przydatnych informacji znajdziesz tutaj. Poza tym czytaj, dużo czytaj. Etykiety też (w raczej zwłaszcza). Na początku – potem będzie prościej.
Przykładowa piramida wegańskiego żywienia wygląda mniej więcej tak i uważam, że jest niezłą wskazówką co i jak.
źródło: http://www.ultrarunning.pl/wp-content/gallery/porady/piaramidaweganska_weganizm_dieta_bieganie_ultrarunning.jpg
Jak widzisz, bazą powinny być warzywa, owoce i produkty pełnoziarniste. Obowiązkowo trzeba też suplementować witaminę B12 (ja polecam z Veganicity, 1000ug, dwa tabsy na tydzień) oraz w okresie jesienno-zimowym witaminę D (wersję wegańską). Dodatkowo codziennie spożywaj świeżo zmielone siemię lniane ( kwasy omega; kupowanie zmielonego nie ma sensu, jest odtłuszczone) i zmielony sezam (źródło wapnia).

Jaka jest dieta wegańska?

Niektórzy mówią, że dieta roślinna jest droga. Nieprawda. Będzie droga, jeśli będziesz ją opierać na podróbkach mięsa i nabiału. Wege wędliny, mleko i sery są w Polsce niestety jeszcze dość drogie. Uważam osobiście, że super jest mieć taką opcję – zjeść sobie „wędlinę” sojową – ale od czasu do czasu. Ja je bardzo lubię, ale nie ma co szaleć. Jestem fanką sera Violife (ten na pizzę, kup na początek małe opakowanie, jak Ci zasmakuje to skończysz tak jak ja – z 2,5kg blokami :-D). Mleko roślinne można robić sobie samemu w domu. Wychodzi taniej, oczywiście nie smakuje tak jak to sklepowe. Zresztą, kiełbachę roślinną też możesz sobie zrobić w domu, wystarczy spojrzeć na to, co wyprawia mój znajomy Weganon 🙂 Generalnie, w diecie roślinnej jest fajne to, że jest niezwykle kreatywnogenna. Już nie wspomnę o tym, że z fasoli (i kaszy jaglanej) można zrobić wszystko 😉 Eksploruj blogi polskie i zagraniczne, a z pewnością dowiesz się jak np. zastąpić smak z dzieciństwa, którego Ci brakuje na weganizmie. Ze swojej strony mogę polecić sernik ze słonecznika, który oszuka niejednego 😉

Z czym może być ciężko?

Możesz tęsknić za smakiem mięsa czy sera, więc na początku polecam posiłkowanie się substytutami z firm takich jak Polsoja oraz Violife. Wawel produkuje pyszne czekolady, które są przypadkowo wegańskie. Dużo przydatnej wiedzy na temat produktów roślinnych znajdziesz tutaj.Strony do przejrzenia, poza blogami (lista wkrótce):

Warto zerknąć:

Książki do przeczytania:
„Koniec z dietami”, dr Joel Fuhrman
„Kuchnia wegańska”, Steen & Newman
„Dieta roślinna na co dzień”, Julieanne Hever
„Ukryta prawda. Rewolucyjna wiedza o żywieniu i zdrowiu”, T. Colin Campbell, Howard Jacobson
„Widelec zamiast noża”, Gene Stone
„Nowoczesne zasady odżywiania. Przełomowe badanie wpływu jedzenia na zdrowie”, T. Colin Campbell, Thomas M. Campbell II
„Ukryta siła”, Rich Roll
„Pokonaj cukrzycę z dr Barnardem”, Neal Barnard

Filmy i wykłady do obejrzenia (za darmo w Internecie):
Earthlings
Forks over knives
Fat, sick and nearly dead

Acha, mówiłam już, że będzie Ci o wiele łatwiej jeśli lubisz gotować? 🙂
PS: Jeśli brakuje Ci konkretnych informacji w tym miejscu, to napisz komentarz lub maila na adres thebloodycarrot@gmail.com a postaram się to uwzględnić. Również jeśli masz pytanie odnośnie diety i samego weganizmu – pisz śmiało, pomogę z wątpliwościami.