Wegański tort kakaowy z truskawkami

To nie jest zdrowy przepis (jeśli o takim marzycie, to zerknijcie chociażby na ten). Jest w nim cukier, biała mąka, masa tłuszczu i ogólnie – poza kakao i owocami, to chyba wszystko jest uważane za niezdrowe 😉 Nie jest to w tym momencie istotne. Uważam, że są chwile, czy wydarzenia w naszym życiu, kiedy warto taki tort przygotować i zjeść. Nie wierzę, że ktoś będzie w stanie zjeść go samodzielnie, dlatego polecam zorganizować jakąś imprezę, zanim go upieczecie 😀
Dla mnie zrobienie tego ciasta było przełamaniem stereotypów na temat kuchni wegańskiej. Dlaczego? Bo weganizuję tutaj klasyk – tort z kremem, wszechobecny na wszystkich ślubach i komuniach. Takiego deseru ja osobiście nigdy nie lubiłam, bo zawsze wydawało mi się za tłuste. Ten tort robiłam akurat na zamówienie dla znajomego, myślę, że sama bym się na ten poziom cukru nie skusiła 🙂 Nie zmienia to faktu, że zrobienie wegańskiego biszkoptu to bułka z masłem. Krem w wersji roślinnej to również nic trudnego, pod warunkiem, że mamy margarynę alsan. 

Nie mogę tutaj nie wspomnieć o tym, że wielką pomocą w tym przepisie był blog Wszystko jest w głowie <3
Do dzieła!
Na początku zaznaczę, że biszkopt należy upiec dzień wcześniej. Jeśli nie odczekacie, to ciasto będzie za miękkie i się rozwali podczas krojenia 🙂 
wegański tort z kakaowym kremem i owocami
ciasto:
– 2 szklanki mąki pszennej tortowej

– 2 łyżeczki proszku do pieczenia

– 3/4 szklanki cukru

– szczypta sol

– 1 torebka cukru waniliowego

– 1/2 szklanki oleju

1 szklanka mleka roślinnego

1 łyżeczka sody oczyszczone

– 2 łyżki soku z cytryny
krem:
2 kostki margaryny wegańskiej Alsan
400 g cukru pudru
1/2 szklanki kakao
dodatkowo:
owoce do przybrania – truskawki, maliny, jagody, co tylko lubicie
  
W szklance mleka roślinnego rozpuszczamy sodę i dolewamy sok z cytryny. W misce łączymy wszystkie pozostałe składniki suche (mąka, proszek do pieczenia, cukier, sól, cukier wanilinowy). Dolewamy mleko i olej i szybko mieszamy całość. Przelewamy do formy i pieczemy 45 minut (180 stopni).

Następnego dnia biszkopt kroimy na pół – wzdłuż, tak, żeby mieć dwie części. Jeśli Wam urósł bardziej, możecie pokusić się o trzy części – ja wolałam nie ryzykować 🙂
Autorka Wszystko jest w głowie wspomina jeszcze o nasączaniu biszkoptu – ja tego nie robiłam, ale Wy możecie nasączyć np. wodą z cukrem i sokiem albo wódką – taka rada z bloga.

Robimy krem:

Margaryny wyciągamy z lodówki, żeby trochę zmiękły, następnie ubijamy powoli z cukrem i kakao za pomocą miksera. Lepiej powoli, bo wyższe obroty mogą spowodować zwarzenie się kremu. Ja ubijałam jakieś kilka minut. Krem jest obrzydliwie słodki i tłusty, ale do ciasta idealny 😀

Krem nakładamy na dolną część biszkoptu, jest go dość dużo, więc nie musicie żałować. Można podzielić całą masę na trzy części: dół, góra i boki – jeśli obawiacie się, że Wam nie wystarczy. Mi jeszcze trochę zostało. Po nałożeniu tej warstwy ja pokroiłam truskawki na plasterki, można też rozsypać tam jagody lub maliny, lekka kwaskowatość przełamie słodycz kremu. Górę ciasta od środka też posmarowałam kremem i nałożyłam na dół, lekko przyciskając. Następnie należy posmarować górę oraz boki ciasta. Postarajcie się ładnie rozsmarować masę nożem, w miarę równo. Na całość nakładacie ozdoby – owoce, można dać orzechy, wiórki kokosowe i tak dalej. Ozdabiajcie według swojego uznania 🙂 Po skończeniu ciasto należy schłodzić w lodówce i tam trzymać do momentu podania. Krem przez to się nie rozleje i będzie można kroić.
Generalnie ciasto jest pyszne, ale mocno zapychające 🙂 Smacznego!



2 thoughts on “Wegański tort kakaowy z truskawkami”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

sixteen − four =