Wegańskie zakupy #3

Uświadomiłam sobie, że już dawno nie wrzucałam Wam zdjęć, tego co kupuję (głównie do jedzenia, oczywiście). Jako że przez ostatnie dni udało mi się zdobyć parę cennych kąsków wegańskich – postawiłam się z Wami podzielić moimi odkryciami. Zapraszam do fotorelacji 😉
Zaczynamy od czegoś niekoniecznie spożywczego – kalendarz na 2016 z memami Marty Frej, który był dodatkiem do sobotniej Gazety Wyborczej. Uwielbiam Martę Frej 🙂

Wyrabiam w sobie nowy nawyk – picie wody z cytryną i kurkumą 🙂 Pijecie? 
Cytryna działa odkwaszająco i oczyszczająco, a kurkuma ma właściwości antybakteryjne i przeciwnowotworowe.

To w zasadzie dostałam od koleżanki – handame maska do twarzy. Skład:  oliwa z oliwek macerowana z lawendą, olejek migdałowy, różowa francuska glinka, płatki dzikiej róży, olejek eteryczny lawendowy.

Taki olej znalazłam w Biedronce – przypomina w smaku lniany, ale jest nieco delikatniejszy. Mniam! Cena ok.9 zł

Smooth the Fruit to miejsce, które znalazłam w Galerii Bonarka w Krakowie już jakiś czas temu, ale dziś miałam okazję znowu tam być, więc… nie mogłam przegapić takiej okazji i nie zakupić mojego ulubionego smoothie ze spiruliną (do tego banan, kiwi, jabłko). Cena 10 zł/300ml

BadaPak…raj dla wegan i nie tylko. Hurtownia, która w swoim asortymencie na prawie wszystko, co potrzebne – kasze, mąki, fasole, orzechy, owoce suszone, oleje, przyprawy. W dobrej cenie. Zamówiłam ostatnio jakieś 32 kg tych dobroci 🙂 M.in mąkę grochową, olej kokosowy nierafinowany, orzechy nerkowca, ryże, kasze, pestki. Cena tej przyjemności? 365 zł, wysyłka pod drzwi gratis.

Trzeba przyznać, że Lidl słucha się Kamili z Więcej Wegańskich i powoli wprowadza do swoich sklepów coraz więcej roślinnych smakołyków. Te dwa mleka są po prostu przepyszne! Jedyny minus – nie ma szans dodawać ich do kawy – od razu się ścinają <przetestowane na razie na ryżowo-migdałowym> 🙁  Cena 7,99 zł/sztuka

 Lidl Lidlem, ale Tesco mnie ostatnio rozłożyło na łopatki swoim asortymentem. Nowe produkty Polsoi (tofu stripsy i inne), jogurty Joya i Valsoia w dobrych cenach (np. jogurt naturalny za 2,99zł), smarowidła Valsoia i Lunter (pasty skwarkowa i farmerska jak dla mnie rządzą, koniecznie spróbujcie. Cena: między 3,29 zł; aha – i gruszkową Valsoi też <3 jest nieco droższa bo 6zł z hakiem), tofu firmy Lunter w bodajże trzech smakach i świetnych cenach (naturalne 3,49 zł, smakowe – 4,29 zł), oraz moje dzisiejsze odkrycie – sojowa śmietanka do kawy – kosztuje 6,79 zł, jest bardzo dobra, coś pomiędzy mlekiem a śmietaną z małego kartonika. 

 Na koniec pasztet pieczarkowy loVEGE od Sante – bardzo smaczny, mocno grzybowy. Skład przyzwoity, cena około 5 zł. Nie, nie jest biały – zjadłam już zawartość tego słoiczka i teraz trzymam w nim ksylitol 🙂


2 thoughts on “Wegańskie zakupy #3”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

four × 3 =